od:     do:  


liczba odpowiedzi: 684  1 - 5 | 6 - 10 

Niemcy: Jak research, to tylko Google

"Dziennikarze w Niemczech narzekają na strony internetowe przedsiębiorców. Zamieszczane tam newsy są ubogie w fakty, często brakuje informacji dodatkowych i linków" - wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych Smart Research na zlecenie niemieckiej agencji PR Storymaker wśród 2700 dziennikarzy.
Za najważniejsze źródło informacji 95 proc. pytanych uważa Google. Ważne są również internetowe archiwa redakcji i strony przedsiębiorstw, które wskazało ponad 80 proc. Trzy czwarte badanych jako wartościowe źródło informacji wskazuje Wikipedię, a tylko co piąty dziennikarz korzysta z informacji zawartych na blogach, forach czy serwisie YouTube.
Wymieniając strony internetowe firm jako przydatne źródło informacji, dziennikarze narzekają nie tylko na brak faktów i dodatkowych informacji. Dla 80 proc. z nich zamieszczane newsy są mało zrozumiałe, a ponad połowa badanych uważa, że publikowane przez firmy zdjęcia nie nadają się do druku. Pliki audio i wideo zamieszczane na stronach nie cieszą się zainteresowaniem, korzysta z nich niespełna co dziesiąty dziennikarz.
Źródło: www.pressrelations.de, SK
31/08/2007

Liczba komentarzy: 0 + dodaj komentarz

USA: Kobiety piarowcy walczą o swoje

Nowo wybrana prezydent Waszyngtońskiego Stowarzyszenia Kobiet w PR (Washington Women in Public Relations - WWPR) Lisa Kelley McCluskey zapowiedziała, że będzie zajmowała się zbudowaniem systemu stypendiów dla młodych kobiet w Waszyngtonie. - Mieście, które wydaje się być stworzone dla kariery w PR - mówi McCluskey.
Jej obietnice brzmią raczej poważnie, patrząc na dotychczasową aktywność Lisy Kelley McCluskey. Ta manager ds. momunikacji American Road & Transportation Builders Association zasiada w zarządzie WWPR od 6 lat, w 2006 roku zajmowała stanowisko wiceprezydenta. Wcześniej przewodniczyła także grupie odpowiadającej za organizowanie wydarzenia "Kobieta Roku" oraz zajmującej się sprawami członkowskimi.
Źródło: WWPR.org, KP
26/02/2007

Liczba komentarzy: 0 + dodaj komentarz

Wielka Brytania: Chcą pracować w piarze
najwyżej 10 lat


PR nie jest postrzegany jako branża, w której planuje się karierę na długie lata - wynika z badań przeprowadzonych przez Brytyjskie Stowarzyszenie Public Relations (PRCA). Aż 80 proc. młodych praktyków planuje opuścić branżę w ciągu 10 lat. Tylko co drugi ponownie zaangażowałby się w PR, gdyby mógł powtórnie wybierać swoją ścieżkę zawodową!
Badania online przeprowadzono na 79 piarowcach pracujących na stanowiskach senior account managera lub niższych w grudniu 2006 roku. 15 proc. respondentów twierdziło, że chciałoby opuścić branżę już po roku-dwóch latach praktyki, co trzeci - pomiędzy drugi a piątym rokiem pracy w piarze, a kolejne 27 proc. zapowiadało, że zamierza zostać w branży od 5 do 10 lat.
Julie Burley z PRCA tak komentuje wyniki: "Nie zdziwiło mnie, że wiele osób chce ostatecznie zakończyć swoją karierę w PR. Jest to szybko rozwijająca się branża, w której wiele uczysz się w krótkim czasie, a potem idziesz z tą wiedzą dalej." Dyrektor PRCA Patrick Barrow uważa, że jest to spójne z trendem społecznym, ale także pokazuje, że piarowcom nie są obojętne problemy, z jakimi boryka się branża PR. Z drugiej strony zauważył, że w piarze nigdy nie odczuwa się braku młodej krwi, gdyż zawsze znajdują się chętni, którzy będą chcieli rozpocząć swoją karierę w komunikacji.
Badanie pokazało także chęć przeniesienia się konsultantów PR do działów PR wewnątrz firm (in-house PR), podczas gdy jedynie 49 proc. jest zadowolonych z pracy w agencjach PR. Piarowcy są również chętni rzucić pracę i podróżować albo dać sobie trochę wolnego czasu (9 proc. badanych).
Jak podsumowuje Burley, ciekawe byłoby przeprowadzenie badania na temat przyczyn potencjalnego odejścia z PR i dalszej ścieżki kariery zawodowej. - Przypuszczam, że ludzie chcą pozostać w komunikacji, ale prawdopodobniej ukierunkowanej w stronę komunikacji marketingowej.
Źródło: PRCA.org.uk, KP
26/02/2007

Liczba komentarzy: 0 + dodaj komentarz

USA: Wypromować... pieniądze

Departament Skarbu zapłaci w ciągu 5 lat aż 36 milionów dolarów agencji Burson-Marsteller za promocję nowego wzoru 5- i 100-dolarówek.
Promocja banknotów jest konieczna, gdyż nowe zabezpieczenia, na przykład optycznie zmienny tusz i znaki wodne, muszą być w pełni zrozumiałe dla ludzi biznesu, mediów i reszty społeczeństwa. Kontrakt zakłada, że część z tych 36 milionów zostanie wykorzystana na kampanię "Color of Money", promującą 10-, 20- i 50-dolarowe banknoty.
Rząd amerykański zapowiedział w połowie 2006 roku, że zmieni wzór banknotów 5-dolarowych w ramach starań zmierzających do zwiększenia bezpieczeństwa waluty amerykańskiej. Rząd przewiduje ich emisję na początek 2008 roku.
Źródło: PRWatch.org, JK
26/02/2007

Liczba komentarzy: 0 + dodaj komentarz

Kongres komunikacyjny w Berlinie

Na trzy dni Berlin stał się stolicą wysokiej klasy dziennikarstwa i komunikacji. Trwająca od 27 do 29 września konferencja zgromadziła ponad 1500 specjalistów ds. komunikacji, dziennikarzy, prezenterów TV oraz ludzi ze świata nauki.
Najnowsze badania, przeprowadzone krótko przed berlińską konferencją, pokazują, że jakość dziennikarstwa w ostatnich latach poprawiła się. Badani oceniają pracę dziennikarzy dużo lepiej niż przed dwoma laty. O tym, jak utrzymać tę pozytywną tendencję i zabezpieczyć wysoką jakość dziennikarstwa będą mówić na konferencji prelegenci, wśród których są m.in. Bascha Mika - redaktor naczelna "TAZ", prezenter telewizyjny Ulrich Meyer, Ulrich Reitz -redaktor naczelny "WAZ" oraz przedstawiciel gazety "Bild" Michael Backhaus. Źródło: www.pressesprecherverband.de, AK
29/09/2006

Liczba komentarzy: 0 + dodaj komentarz

liczba pozycji w bazie: 684  1 - 5 | 6 - 10 






Copyright © 2004 Prelite Sp. z o.o.
strona główna | o serwisie | partnerzy | ochrona prywatności | reklama | kontakt | nota prawna | mapa serwisu